Mercedes GLE 350 de 4MATIC łączy oszczędnego diesla z napędem elektrycznym, oferując realnie około 60–80 km jazdy bez uruchamiania silnika spalinowego i możliwość szybkiego ładowania prądem stałym. To interesujący wybór dla kierowcy, który codziennie jeździ po mieście, ale regularnie pokonuje też długie trasy. Trzeba jednak zaakceptować masę przekraczającą 2,6 tony, wysoką cenę oraz fakt, że opłacalność tej wersji zależy od dostępu do ładowania.
Dlaczego Mercedes GLE 350 de to nietypowy wybór?
Mercedes GLE 350 de 4MATIC należy do rzadkiej grupy samochodów, które łączą silnik wysokoprężny z hybrydą plug-in. Układ zestawia czterocylindrowego diesla o pojemności 1993 cm³ z jednostką elektryczną. W mieście pozwala korzystać z ciszy i braku lokalnej emisji spalin, a na autostradzie zachowuje zalety diesla, przede wszystkim niski apetyt na paliwo przy stałej prędkości.
Ten napęd nie jest rozwiązaniem dla każdego. Bez regularnego ładowania GLE wozi dużą baterię, która zwiększa masę, ale nie daje właścicielowi pełnych korzyści. Przy codziennych dojazdach mieszczących się w zasięgu elektrycznym sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Wtedy ciężki SUV może przez większość tygodnia poruszać się bez spalania oleju napędowego, a podczas dalszych wyjazdów korzysta z wydajnego silnika spalinowego.
Co kryje się pod maską GLE 350 de?
System napędowy rozwija łącznie 333 KM i 750 Nm. Napęd 4MATIC oraz dziewięciobiegowa przekładnia 9G-TRONIC należą do standardu. Samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w 6,9 s i osiąga 210 km/h. To dobre wartości jak na luksusowego SUV-a, choć nie zmieniają faktu, że jego masa wyraźnie wpływa na odczucia z jazdy.
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Silnik spalinowy | Diesel, 4 cylindry, 1993 cm³ |
| Moc systemowa | 333 KM |
| Moment obrotowy systemu | 750 Nm |
| Przyspieszenie 0–100 km/h | 6,9 s |
| Prędkość maksymalna | 210 km/h |
| Bateria trakcyjna | 31,2 kWh brutto, 23,3 kWh netto |
| Masa własna | około 2620 kg |
| Pojemność bagażnika | 490–1915 l |
Rozróżnienie pojemności akumulatora ma znaczenie. Wartość brutto wynosi 31,2 kWh, natomiast kierowca może wykorzystać około 23,3 kWh netto. To właśnie energia użytkowa decyduje o zasięgu, a nie pełna pojemność ogniw podawana w materiałach technicznych.
Jak masa i zasięg wpływają na jazdę?
W sprzyjających warunkach GLE 350 de może przejechać na prądzie około 80 km. Wynik zależy od temperatury, prędkości, ogrzewania i stylu jazdy. Zimą, przy krótkich odcinkach i intensywnym korzystaniu z klimatyzacji, zasięg może spaść do nieco ponad 60 km. Tryb elektryczny działa do 140 km/h, więc można korzystać z niego nie tylko podczas powolnej jazdy w centrum.
Największym wyróżnikiem Mercedesa jest ładowanie DC. GLE 350 de przyjmuje prąd stały z mocą do 60 kW, a uzupełnienie energii od 10 do 80 procent zajmuje około 30 minut. W przypadku ładowania AC z mocą 11 kW pełne ładowanie trwa niespełna trzy godziny. To rzadko spotykana funkcja w hybrydach plug-in i realnie zwiększa użyteczność samochodu podczas podróży.
Waga około 2620 kg jest jednak stale obecna w zachowaniu auta. Na prostej wysoki moment obrotowy zapewnia sprawne przyspieszanie, lecz w szybkich zakrętach samochód nie daje wrażenia lekkości. Pneumatyczne zawieszenie AIRMATIC dobrze izoluje kabinę od nierówności i stabilizuje nadwozie, ale nie usuwa praw fizyki. GLE pozostaje komfortowym, ciężkim SUV-em, a nie sportowym autem.
Ile pali Mercedes GLE 350 de?
Poniższe wartości dotyczą jazdy z rozładowaną baterią. Pokazują, że po zakończeniu zasięgu elektrycznego diesel nadal potrafi być oszczędny, szczególnie na drodze krajowej.
| Warunki jazdy | Zużycie paliwa |
|---|---|
| Miasto | 7,3 l/100 km |
| Droga krajowa, około 90 km/h | 5,5 l/100 km |
| Droga ekspresowa, około 120 km/h | 8,2 l/100 km |
| Autostrada, około 140 km/h | 8,9 l/100 km |
Wyniki trzeba interpretować razem z profilem użytkowania. Przy regularnym ładowaniu część miejskich kilometrów można pokonać bez zużycia paliwa. Na długiej trasie, zwłaszcza autostradowej, przewaga napędu elektrycznego maleje, a dodatkowa masa baterii zaczyna działać na niekorzyść. W takim scenariuszu diesel pozostaje głównym źródłem oszczędności.
Czy wnętrze GLE nadal robi wrażenie?
Kabina zapewnia dużo miejsca i wysoki komfort podróżowania. Fotele, wyciszenie oraz pneumatyczne zawieszenie pasują do charakteru dużego SUV-a. Przy spokojnej jeździe w trybie elektrycznym wnętrze robi się niemal bezszelestne, a po uruchomieniu diesla poziom hałasu pozostaje dobrze ograniczony.
Widać jednak, że konstrukcja nie należy już do najnowszych. Zamiast jednego dużego, pochylonego ekranu zastosowano dwa osobne wyświetlacze. Interfejs można obsługiwać dotykiem i gładzikiem, ale panele dotykowe na kierownicy nie zawsze reagują precyzyjnie. W samochodzie kosztującym kilkaset tysięcy złotych rozczarowuje też udział twardych tworzyw, szczególnie na tunelu środkowym. Ich podatność na zarysowania osłabia wrażenie premium.
Bateria nie zabiera przestrzeni pasażerskiej, lecz bagażnik ma 490 litrów, czyli mniej niż w odmianach spalinowych. Regularny kształt i płaska podłoga ułatwiają jednak wykorzystanie dostępnego miejsca.
Czy warto dopłacić do wersji 350 de?
Decyzja zależy przede wszystkim od dostępu do gniazdka i proporcji między jazdą miejską a trasową. Sama obecność dużej baterii nie gwarantuje oszczędności. Jeśli samochód będzie ładowany w domu lub pracy, elektryczny zasięg może pokryć większość codziennych dojazdów. Bez ładowania GLE 350 de staje się ciężkim dieslem z bardziej złożonym układem napędowym.
Alternatywą jest GLE 450 d z trzylitrowym dieslem o mocy 387 KM. Ta wersja przyspiesza do 100 km/h w 5,6 s i osiąga 250 km/h, więc lepiej odpowiada kierowcy oczekującemu swobodnego wyprzedzania i częstych szybkich podróży. Nie oferuje jednak codziennej jazdy na prądzie ani możliwości ładowania akumulatora podczas postoju.
Najłatwiej przypisać oba warianty do różnych profili użytkowników:
- GLE 350 de – dla kierowcy mającego dostęp do ładowania, pokonującego regularnie miejskie odcinki i potrzebującego diesla na dalsze wyjazdy.
- GLE 350 de – dla osoby, która doceni cichą jazdę, ładowanie DC i możliwość ograniczenia zużycia paliwa w codziennej eksploatacji.
- GLE 450 d – dla kierowcy jeżdżącego głównie po autostradach i drogach ekspresowych, któremu zależy na osiągach sześciocylindrowego diesla.
- GLE 450 d – dla użytkownika, który nie ma wygodnego miejsca do ładowania i nie chce wozić dużej baterii bez regularnego korzystania z jej możliwości.
Mercedes GLE 350 de ma sens jako wyspecjalizowane narzędzie do łączenia dwóch światów. Jest bardzo komfortowy, potrafi przejechać znaczną część codziennych tras na prądzie, a po rozładowaniu baterii zachowuje rozsądne zużycie paliwa. Wysoka masa, przeciętna jak na tę cenę jakość części wnętrza i koszt zakupu sprawiają jednak, że nie jest to uniwersalnie opłacalny wybór. Jeśli masz gniazdko i dużo jeździsz po mieście, wersja 350 de może być uzasadniona. Przy dominacji długich tras lepszą kalkulację i większą swobodę zapewni GLE 450 d.